Postanowienie...

Postanowienie... Hm, nie wiem, jak to napisać ale co do mojego postanowienia to... złamałem się 1godzine po tym jak się obudziłem. Po prostu zapomniałem to tym. Gadałem z nowo poznaną kumpelą (pozdro: Magda Mołek). Może i mam tą silną wole ale mam krótką pamięć co do niektórych rzeczy. Wczoraj byłem w kinie na zajebistym filmie: Władca Pierścieni: Powrót króla. Ostatnia część sagi o pierścieniu. I musze powiedzieć że jest on i najlepsza ze wszystkich ostatnio oglądniętych filmów. A jeszcze duży plus że byłem na tym filmie za free. Udało mi się wbić na ten film całkiem za darmo. Jeszcze w tym tygodniu co minął poprawiłem 2 przedmioty w szkole, został mi jeszcze jeden- matematyka. Jutro będzie ten dzień co właśnie poprawie ten przedmiot. A przed chwilą wróciłem od Rezmerki. Pożyczyłem od niej 2 płyty Linkin Park. Zanim do niej poszedłem miałem lekkiego muła. Byłem jakiś taki zdołowany- nie wiem czym. Ale jak do niej poszedłem i z nią porozmawiałem od razu poczułem się lepiej. Jakoś mi się zachciało wygłupiać, żartować itp.

Zagubiony dzieciak .

Zapraszamy

Cześć

Kiedy dobry humor ulatuje, pozostaje zjazd w postaci doła... tapety głębokie fundamentowanie

Na temat

protein wózki dziecięce